Nom a poza tym to znowu przeprowadzka i to totalnie niespodziewana... ale wróciliśmy znów na "stare śmieci", więc znów łódzkie:) tysiac kartonów i pudeł więc rękodzieło narazie musi zaczekać bo totalnie nie wiem co gdzie jest:( zresztą czasu też mało chodź dzidzia bardzo grzeczna, ale moja 6 latka poszła do pierwszej klasy i tu trzeba czasu poświęcić:) Jakieś tam mam stare rzeczy niepokazywane to postaram się wrzucać co jakiś czas:) Na początek komplecik sutaszowy, który zrobiłam dla siostry na poprawiny. Wyglada jak na ślub bo kolorystyka sukienki była złoto biała:)
Dziękuję Wam, ze mimo mojej nieobecności tutaj zaglądacie:)



























