Według mnie najładniejszy, chodź wyszedł bardziej wiosennie niż zimowo:P Pierwszy raz robiłam nóżki na sznureczkach i na pewno nie ostatni:) A w łapkach trzyma szydelkowy kwiatuszek-trochę męczy mnie sutasz więc próbuje nowych technik:)Tego zgarnęła Agatka:)
Zuzi koniecznie miał być różowy i miec długie włosy jak Roszpunka:)
Podobny do poprzedniego, ale z normalnymi włosami - poleciał do szkoły Zuzi:)
I pierwsze moje większe
Decoupagowy - średnio wyszedł..
I najfajniejszy efekt- z odbitej serwetki.
I serduszka i gwiazdki
A z nich mój wianek na drzwi
Usta i odbijane wzory zgapione z mojego"góru" masy solnej Natalii: http://sztukaniepowazna.blogspot.com/




